Lwie Piaski – duma safari

Od momentu odebrania Cię z zachwycającego lotniska w Skukuza do ostatniej filiżanki herbaty przed lotem do domu, pobyt w Lion Sands Game Reserve to idealny sposób na przeżycie wakacji na safari.

Zostaliśmy przywitani przez najbardziej ciepłe i szczere powitanie, jak gdybyśmy byli wśród przyjaciół. Naturalny, ale stylowy Narina Lodge jest luksusowy, usytuowany z szacunkiem w krajobrazie, tak że wtapia się w drzewa. Wszystko jest tu tak naturalne, że nawet ciekawskie małpy będą próbowały dołączyć do Ciebie podczas śniadania. Twoje poranne posiłki są jednak bezpieczne, dzięki zręcznemu personelowi, który trzyma je na dystans za pomocą pistoletów na wodę. Naprawdę dzielisz przestrzeń z mieszkańcami. (Zostaw swoje klapki bez opieki na własne ryzyko!)

Oczywiście, nie można być zbyt wyczekującym podczas jazdy na zwierzynę – można zobaczyć tylko „kleksy” w kształcie słoni na horyzoncie lub ogon znikający szybko w buszu. Z drugiej strony, możesz natknąć się na słonia jedzącego śniadanie kilka kroków dalej, lub nawet dołączyć do całego stada podczas porannego spaceru do lokalnego wodopoju. One są całkowicie zadowolone, że możesz do nich dołączyć!

Oczywiście, to wielkie koty „robią wrażenie” na wszystkich podczas każdego game drive’u i nasza wycieczka nie zawiodła. Byliśmy blisko lamparta i jego małego dziecka, znaleźliśmy całą dumę śpiących lwów i zauważyliśmy innego lamparta ze świeżo upolowaną ofiarą.

Strażnicy i tropiciele, którzy Ci towarzyszą są niezwykle wykwalifikowani. Nasi (Ben i Collence) byli fantastyczni i nawet dowiedzieli się, czy były jakieś szczególne zwierzęta, które chcieliśmy zobaczyć. Naszym był nieuchwytny miodowy borsuk, którego nawet niektórzy miejscowi nigdy wcześniej nie widzieli! Ich zdolność do znalezienia nawet najmniejszego śladu w dziczy zaowocowała wszystkimi naszymi obserwacjami, a nawet złapaniem naszego borsuka. Wszystko to odbywa się bez szumu radiowego, a przejażdżki są również ekskluzywne. Nie będziesz „nagabywany” przez inne ciężarówki wokół Ciebie, walczące o pozycję do pstrykania zdjęć dzikiej przyrody. Jesteście tylko Wy, Wasza grupa i przyroda dookoła.

Mieliśmy również szczęście, że mogliśmy wziąć udział w spacerze po buszu z naszymi przewodnikami. Pod ich troskliwą opieką, nasza grupa czterech gości została zabrana na spacer do buszu, aby dowiedzieć się o lokalnej florze i faunie. Fascynujące było spojrzenie na tę krainę z innej perspektywy… i dość ekscytujące – zawsze trzeba mieć głowę na karku, by wypatrywać dużych drapieżników!

Po powrocie do domku, zostaliśmy uraczeni niesamowitym wyborem jedzenia i napojów. Ponieważ jedno z nas jest wegetarianinem, otrzymaliśmy nawet osobiste menu do wyboru, co było miłym akcentem i bardzo doceniliśmy. Nasz strażnik dołączył nawet do nas podczas posiłku jednego wieczoru i uraczył nas opowieściami z buszu i lokalnego życia. Wspaniale jest słuchać o ochronie ziemi i dbaniu o przyszłość zwierząt.

A na pożegnanie zostaliśmy uraczeni tym kultowym momentem w świetle pełni księżyca – stado żyraf bezszelestnie wędrowało wśród drzew, sylwetek w świetle. Widok tych niemal prehistorycznych stworzeń poruszających się w niesamowitym półmroku zapierał dech w piersiach. Magia.

Wskazówki Helen dotyczące wakacji na safari:

  • Błagaj, pożycz lub poczęstuj się przyzwoitym aparatem fotograficznym. My kupiliśmy nowy aparat na wyjazd – docenisz to, że nie jesteś ograniczony telefonem z aparatem.
  • Niemniej jednak, znajdź trochę czasu, aby wszystko ogarnąć bez skupiania się na robieniu zdjęć przez cały czas.
  • Przed wyjazdem zrób rozeznanie i zastanów się, co chciałbyś zobaczyć. Czy szukasz tylko Wielkiej Piątki, czy może jest coś bardziej tajemniczego, na co chciałbyś zwrócić uwagę? Oczywiście nie ma gwarancji, ale Twój ekspert i tropiciel postarają się zrobić wszystko, co w ich mocy.